żałoba narodowa
shw.rice
 
 

Gmail - swiezo z laboratorium

June 6th, 2008

Minelo troche czasu od momentu, kiedy Gmail zaprezentowal cos nowego (ostatnio doszedl chyba IMAP). Dzisiaj Gmail (niejako po cichu - brak bowiem linku “what’s new” czy jak mu tam bylo) zaprezentowal 13 nowych “ficzerow” - prosto z laboratorium. Co ciekawsze - mozemy wybrac te, ktore nam odpowiadaja i aktywowac jedynie je.

Aby pobawic sie nowymi wlasciwosciami Gmail’a, nalezy przejsc do zakladki Labs w ustawieniach. Zakladka widoczna jest tylko dla kont @gmail.com (uzytkownicy Google for Apps musza poczekac) i w jezyku angielskim. Jezeli przywiazales sie do polskiego interface’u - przelacz na angielski, uruchom wybrane opcje i wroc do opcji polskich.

Quick Links

Pozwala ci zapamietac w ramce po lewej stronie linki do do wynikow wyszukiwania, widokow a nawet pojedynczych wiadomosci, aby zawsze byly pod reka.

Superstars

Zastepuje ikonke gwiazdki przy wiadomosciach seria ikonek do wyboru. Przydatne do oznaczania wiadomosci jako uzupelnienie kolorowych labeli.

Pictues in chat

Korzystajac z chatu widzimy zdjecia uzytkownikow, z ktorymi rozmawiamy.

Fixed width font

Umozliwia ogladanie wiadomosci z wykorzystaniem czcionki o stalej szerokosci.

Custom keyboard shortcuts

Umozliwia dostosowanie skrotow klawiszowych do wlasnych potrzeb.

Mouse gestures

Dodaje obsluge gestow myszka do obslugi skrzynki. Trzymajac prawy przycisk i przesuwajac mysz w lewo przejdziemy do poprzedniej konwersacji, w prawo do nastepnej, a przy ruchu do gory wracamy do skrzynki. Najlepiej dziala pod Windows.

Signature tweaks

Wkleja sygnature ponad cytowanym tekstem, usuwa znaczek “–” przed nia. Nie dziala z opcja “Random signagture”.

Random signature

Wkleja losowa sygnature z listy sygnatur. Nie dziala z opcja “Signature tweaks”.

Custom date format

Mozna ustawic wybrany format daty, niezaleznie od ustawien jezyka.

Muzzle

Ukrywa opis osob z panelu chatu.

Old snakey

Umozliwia gre w tradycyjnego weza. Po aktywacji skrotow klawiszowych wystarczy nacisnac & na stronie glownej.

Email addict

Umozliwia odpoczynek od emaili i chatow - blokuje ekran na 15 minut i robi cie niewidzialnym na chat’ie.

Hide unread counts

Jezeli nie lubisz liczby nieprzeczytanych wiadomosci - mozesz je teraz wylaczyc.

Opcji doszlo sporo - zwlaszca jak na rozwoj Gmail’a. Czesc uzytecznych, czesc mniej - wazne ze cos sie rusza. Duzy plus nalezy sie takze za to, ze zespol umozliwil nam wybrac ktore z ficzerow nam pasuja, a ktore nie. Miejmy nadzieje, ze to nie koniec i zakladka Labs bedzie uzupelniac sie sukcesywnie i czesto o nowe rozwiazania. It’s a way to go.

Milo rowniez poznac kto byl odpowiedzialny za stworzenie kazdej z opcji. Milej byloby stworzyc maly framework, ktory umozliwilbym tworzenie i udostepnianie wlasnych ficzerow. Na razie dostajemy tylko zaproszenie do zespolu Gmail’a.

Setki milionow prowizji organizacji non-profit

May 21st, 2008

Jedna z moich ulubionych, najukochanszych organizacji copyright’owych ma klopoty. ZAiKS od ponad trzech lat nie placi podatkow. Urzad Skarbowy domaga sie 300mln zaleglych podatkow (dla uzmyslowienia wspanialem sytuacji ZAiKS’u - podatek w ich wypadku wynosi 7%), ale ZAiKS (mimo prawomocnych wyrokow) nie zamierza placic - bo sa biedni. Sa nie tylko biedni, ale sa organizacja nie majaca zadnych zyskow. Niewazna jest 15% prowizja liczona w setkach milionow - sami uwazaja sie za organizacje non-profit, wiec z jakiej paki maja placic podatki?

Zeby tego bylo malo - pewnie poslowie maja plan, aby uratowac monopoliste na polskim rynku - wprowadzic abolicje podatkowa dla ZAiKS’u, ktory placilby podatki dopiero od tego roku. W przeciwnym razie ZAiKS moze zbankrutowac i bedzie problem z ochrona praw autorskich w Polsce. Zapomnijmy wiec na chwile o zadluzonych, upadajacych szpitalach leczacych i ratujacych zycie ludzi, uratujmy mafie copyright’owa, ktora nieustannie probuje stac ponad prawem. Licza sie priorytety w zyciu.

Moze to kiepska kondycja finansowa organizacji, a moze zwyczajne, ludzkie podejscie powoduje, ze ZAiKS (idac sladem RIAA) probuje wyciagac pieniadze od emerytow. Ci bowiem, w jakiejs wsi zorganizowali sobie majowke. Wszyscy mieszkancy wsi pomagali - jedni robili dekoracje, inni pilnowali, jeszcze inni urzadzili wystepy. No i tutaj poszli za daleko - spiewali, a ZAiKS’owi nie zaplacili, wiec trzeba ich pociagnac do odpowiedzialnosci. I zdaniem prezesa ZAiKS’u nie wazne, ze atrakcja, byla zorganizowana (ze tak sie wyraze) non-profit - co sie nalezy (z jakiegos tytulu) ZAiKS’owi, nalezy odebrac.

Ta branza ma to do siebie, ze niewiele jest rzeczy, ktorymi firmy i organizacje moga mnie zaskoczyc (przynajmniej w zla strone). Teraz ZAiKS mozne zaskoczyc mnie w bardzo pozytywny sposob i.. po prostu upasc. Czego Wam i sobie zycze.

STOART sroart, czyli miesiac dumania bez rozwiazania

May 3rd, 2008

Od problemow z STOART’em i licencjami Creative Commons minelo sporo czasu. Na tyle sporo, ze juz zapomialem, ze ludzie z STOART’u mieli spotkac sie z przedstawicielami CC i cos ustalic. Terminy spotkan sie zmienialy, a ja przestalem sie interesowac, bo spodziewalem sie jednego z 2 rozwiazan - powtorki slawetnego “wypadku przy pracy” lub mniej prawdopobodnego olania licencji i uznania, ze (co mnie osobiscie by nie zaskoczylo) malo ich obchodzi jak licencjonuja artysci a oni i tak krasc beda.

No i minal miesiac od spotkania i szpece z STOART’u uznali, ze sa gotowi wydac oswiadczenie. Nie dziwie sie, ze zajelo to miesiac, bo przeciez wysmarowac 6 akapitow, zawierajacych cale 258 slow to nie jest tak hop-siup.

Najlepsze jest to, ze oswiadczeniem tym mozna co najwyzej sie podetrzec, bo nie wyjasnia praktycznie zadnych problematycznych kwestii. Chyba, zeby liczyc te nowe problemy, ktore STOART natworzylo.

Licencje CC nie mają wpływu na organizacje
zbiorowego zarządzania w przypadku, w którym są udzielone do
celów niekomercyjnych.

I tak nie wiadomo czy mowa o licencji NC czy wykorzystywane sa do celow niekomercyjncyh i czemu licencje maja nie miec wplywu na organizacje i w jakim sensie.

STOART uznaje licencje CC, jednakże
dotychczasowe licencje (do wersji 2.5) w opinii STOART nie
obejmują praw artystów wykonawców. Na dzień dzisiejszy nie ma
odpowiednich licencji CC odnośnie praw pokrewnych.

Okazuje sie zatem, ze jak zwykle nie liczy sie co sie liczy, a liczy sie to co sie komu wydaje. I tak STOART’owi sie wydaje, wiec tak musi byc. To dosc spore uproszczenie - co jezeli mowimy o utworach wykonywanych przez osob wybierajacych licencje? Lub o utworach na licencji CC wymagajacej tegoz samego licencjonowania (a co za tym idzie wykonawca musi licencjonowac swoje wykonanie rowniez licencja CC).

W momencie pojawienia się licencji obejmującej
prawa artystów wykonawców powstaje kilka problemów, które
powinny zostać rozwiązane wspólnie przez organizacje zbiorowego
zarządzania i Creative Commons, w szczególności:
- [1] w przypadku, w którym jeden z artystów udziela licencji, a
inni członkowie zespołu nie wyrażają takiej zgody;
- [2] w przypadku, w którym artysta wykonawca powierzył STOART-owi w
zarząd i pod ochronę swoje artystyczne wykonania i jednocześnie
udostępnił je na licencji CC;
- [3] wprowadzenie systemu weryfikacji, który by umożliwił
określenie, że osoba która udzieliła licencji jest osobą
faktycznie uprawnioną do jej zawarcia;
- [4] brak środków kontroli odnośnie tego czy dany utwór/artystyczne
wykonanie jest wykorzystywane zgodnie z treścią licencji;
- [5] wyłączenie odpowiedzialności CC za naruszenie licencji.

Widac, ze STOART tworzy wirtualne problemy (ciekawe na zasadzie jakiej licencji). Punkt 1 dotyczy wszystkich mozliwych licencji, a nawet ich braku. Tyle tylko, ze CC nie pozwala STOART’owi pobierac pieniedzy, a STOART by chcial pobrac oplaty i aby artysci sie po pieniadze nie zglosili. W drugim punkcie to juz problem STOART’u i dogadania sie wtedy z artysta odnosnie obowiazkow i dzialan STOART’u z danym artysta. Chociaz zgodnie z logika zasada jest prosta - np. w przypadku licencji zezwalajacej na uzytek niekomercyjny - obowiazki STOART’u nie obejmuja interesowania sie niekomercyjnym uzyciem utworu i za takie wykorzystanie pieniedzy pobierac nie moga. Punkty 3 i 4 to juz pokazywanie, ze STOART po prostu nic nie robi, tylko przywlaszcza sobie pieniadze pobierane niby dla artystow. Nie ma ani sposobu na weryfikacje autora utworu (pomijajac fakt, ze w przypadku przywlaszczenia sobie autorstwa utworu i prawa do rozporzadzania tymze maja zastosowanie inne prawa), ani sposobu kontroli czy utwory sa wykorzysytwane na zasadach licencji danych utworow. Na punkt 5 nie mam juz zupelnie pomyslu. Bylem slaby z “co artysta chcial powiedziec”.

W opinii STOART powinna zostać stworzona i na
bieżąco aktualizowana baza licencjowanych przez CC
utworów/artystycznych wykonań, dzięki której będzie można
zweryfikować status danego utworu/ artystycznego wykonania w
szczególności sprawdzić czy dane artystyczne wykonanie jest
chronione przez STOART i czy wszyscy artyści wykonawcy udzielili
bądź nie udzielili licencji na komercyjne jego wykorzystywanie.

Biorac za przyklad STOART smiem widziec te same problemy ktore wymyslili do punktu wyzej. Dodatkowo pomysl brzmi smiesznie - zwlaszcza, ze STOART jak sie okazalo, probujac wymusic pieniadze, nie zna tresci jednej z najpopularniejszych licencji - stworzenie bazy i za 100 000 000 dolarow nie rozwiaze problemu niekompetencji pracownikow organizacji. A ja mam odwage sie w takim razie zapytac - na jakiej zasadzie STOART obsluguje artystow stowarzyszonych? Skad wie na jakie uzycie zgadzaja sie autorzy. Jak rozwiazuje wszystkie w.w. problemy, ktore dostrzegaja przy licencji CC.

Az ciezko jest pisac, bo widac, iz oswiadczenie bylo pisane od niechcenia, problemy wymyslane i ogolnie nadal nic nie wiadomo. Pozostaje chyba tylko poczekac, az Creative Commons Polska wyda “kontroswiadczenie” i wyjasni czy spotkanie z STOART’em cokolwiek rozwiazalo w kwestii stosowania licencji CC.

Polacy gotowi na product placement?

April 24th, 2008

Product placement - normalka w USA, a w Polsce - nowa moda. I jak wiele mod przenoszonych na grunt naszego kraju - przeniesiona w krzywym zwierciadle.

Ostatnimi czasy stacje telewizyjne oraz firmy, glownie z sektora finansowego, lubuja sie w wykorzystywaniu product placementu - a wlasciwie to juz chyba produkt plejsmentu. Z ulubionych i chetnie ogladanych seriali atakuja nas wypowiedziane ze sztucznym usmiechem na twarzy i surrealistycznymi emocjami na twarzy, scenki niczym z przerw reklamowych. Ba - zeby chociaz takie - bo blizej tym scenom do pastizu reklam, niz do reklam - juz bardziej naturalnie wygladaja bowiem niemieckie spoty proszkow do prania, gdzie ruch ust niekoniecznie zbiega sie w wypowiadanymi kwestiami.

I tak nasz ulubiony bohater, jak kazdy prawdziwy Polak korzysta z uslug instytucji finansowej [2] [3], rozmawia ze znajomym o nowej usludze ulubionego operatora, uczy wspolmalzonka obslugi nowego urzadzenia czy interesuje sie nowym serwisem producenta pieluch. Ot tak - zeby stac sie bardziej ludzki, bardziej nasz, udowadniajac tym samym ze niekoniecznie musi miec 10 romans, zlego brata blizniaka czy transplantacje mozgu. Tak jest lepiej - nie kazdy zauwazy przeciez nienaturalnie stojacy sloik kawy na stole (nie mowiac juz o zwroceniu uwagi na napis na kubku) czy marke tabletek do zmywarki uzywanych przez naszych bohaterow. Pewien wielki marketingowiec powiedzial przecie nie tak dawno, ze nasz narod do najjasniejszych nie nalezy.

I o ile reklamy takie w takim oto (kiepskim swoja droga) “Meet the Spartans” moga bawic - bo wlasnie odwoluja sie do pastizu (chociaz watpie zeby nawet i za takie reklamy nie skapnelo cos tworcom filmu), to widzac je w telewizji powoduja co najwyzej usmiech politowania. Bo jest product placement i produkt plejsment. I tak - wszyscy wiemy jakim samochodem jezdzi James Bond, a zaden z Bondow nie prezentowal samochodu szczerzac zeby, najchetniej wyprowadzajac go z salonu przy asyscie super milego i super pomocnego pana dealera (oczywiscie po smiesznie niskiej cenie). Ba - sa nawet tacy, ktorzy zakupia taki samochod, bo jezdzil nim James Bond. Co niekoniecznie mozna powiedziec o wyborze instytucji, w ktorej wezmiemy pozyczke.

Bo trzeba umiec. Odpowiednio, delikatnie i z umiarem. A w naszym polskim przypadku, az strach zapytac kto wpadl na taki produkt plejsment - telewizja, “marka” czy agencja reklamowa. Chociaz ostatecznie i tak cala trojka jest winna. I gdyby istnialy 3 grzechy glowne w tej sytuacji, to zapewne zwalyby sie po kolei: chciwosc, glupota/niewiedza i amatorszczyzna. I tylko pozostaje nam miec nadzieje, ze kiedy nastepnym razem jakas marka bedzie potrzebowala “nowoczesnej” i “niestandardowej” reklamy - zapuka do “lepszych drzwi” - dla dobra nas - telewidzow i samych marek.

[free] Firefox extension hacker

April 18th, 2008

Always when new version of Firefox comes out - there’s a problem - extensions. Some of them work some - not so much. The thing is that in many cases things that parts that are used by those extensions doesn’t change but developers of those extensions doesn’t want to risk and sets up extension not to install on higher version of Firefox.

I’ve had that problem today when I’ve downloaded Firefox 3 beta version and wanted to install one of extensions. So I decided to write a small application to “hack” those extensions.

The usage is really simple! You turn on the application, choose extension file you want to hack, click OK and that’s it - the extension file is hacked and ready to install. You can also choose version of Firefox that you have (default: `3.*` which means that you will be able to install extension on any Firefox 3 version). The application also helps you to install those extensions.

To run this application you need Microsoft .NET Framework 2.0 or higher or Mono [tested on 1.9]. Application was tested on Windows, the “hacking” part of the application should also work on Linux (with Mono) - but I’m not sure about the installation helper part.

If you like this (or any other) application and if you want to support me - you can donate few bucks for me. If you do that it is much more possible that this application will be developed in the future (there are at least few options that I am planning to add).

And now - download “I Know Better - the Firefox extension hacker” [82KB].

Oh - and remember - some of extensions may not work. If you need help or have any suggestions - feel free to leave a comment.

Wybierz tło:
Gotowe Gotowe